Słoneczne wyrobiska Sierakowic

Dziełem przypadku był fakt, że zauważyłem ten obszar na mapie. Niepozorny, ukryty, wydawało by się niedostępny. Wielokrotnie jadąc ku Kotlarni lub w kierunku Kuźni mijałem ten teren bezwiednie. Nie sposób policzyć litrów znamienitych bursztynowych trunków, które pijam niespełna kilometr dalej na spokojnej działce stawów rybnych. Traf chciał, że luźne zainteresowanie tamtejszą manufakturą zaowocowało całkiem ciekawym odkryciem.


Obszar jest obecnie wyłączony z eksploatacji poza jednym prostokątnym polem na wschód od starego wyrobiska. Tamtejsze złoże ma charakter pokładowy, pod warstwą humusu zalega glina piaszczysta, pylasta, miejscami lessowata oraz piasek i mułek. Całość o grubości 25 metrów. Ostatnią łopatę wbito tu z końcem sierpnia 2009 roku, zatem od 7 lat wyrobisko dziczeje. W 2010 roku rozpoczęto inwestycję odkrywkowego wydobycia kopaliny dla celów pobliskich zakładów ceramiki budowlanej. Wówczas zakład należał do Wacława Jopka, który miał m.in. fabrykę na Stroszku. Problemy braci Jopków (jego brat był właścicielem fabryki ceramiki sanitarnej w Maciejowie) doprowadziły gdzieś w okolicy roku 2012 do wygaszenia wszystkich zakładów. Fabrykę w Sierakowicach przejął łotewski koncern Lode wspierany silnym kapitałem amerykańskim i zapewne na przejętej koncesji eksploatuje nowe, trzypoziomowe  złoże. Jego czas eksploatacji w 2010 roku przewidziano na 15 lat.












Zakład górniczy znajduje się w spokojnej okolicy w pobliżu drogi łączącej Gliwice z Kędzierzynem. Dojazd możliwy jest od strony osiedla mieszkaniowego, choć ja pokusiłem się przedrzeć przez pobliski las i pola, co w gruncie rzeczy było decyzją bezsensowną. Późna wieczorowa pora, w okolicach godziny 18:00 jest najlepszą do robienia tam fotencji. Nikt nie goni, nie przeszkadza. A po krótkiej sesji wypad nad wspomniane stawy…

Trip: 10.09.2016
Dystans: 70.78 km